Deprecated: strpos(): Passing null to parameter #1 ($haystack) of type string is deprecated in /home/platne/serwer291163/public_html/wformiepo40.pl/wp-content/plugins/easy-testimonials/easy-testimonials.php on line 2163
W tym wpisie przedstawię Wam największe wady długiego siedzenia „przed kompem” oraz najczęściej występujące schorzenia, będące wynikiem długiej pracy w pozycji siedzącej. A także kilka dobrych rad jak im zapobiegać.
Za dużo siedzę przy komputerze, czy to poważne zaniedbanie?
Nie oszukujmy się. Długie przesiadywanie przed komputerem w pozycji siedzącej, nawet tej wygodnej i zalecanej, wydatnie obciąża zarówno nasze ciało, jak i psychikę. Każde długie siedzenie w jednej i tej samej pozycji oraz powtarzanie tych samych czynności sprawiają, że po dniu takiej pracy odczuwamy zmęczenie i ból. Z kolei skupianie wzroku na świecącym ekranie przez wiele godzin bez mrugania powoduje, że odnosimy wrażenie „piasku pod powiekami”, oczy schną oraz czerwienieją. Wbrew pozorom praca, która na pierwszy rzut oka może wydawać się lekka, wcale do takich nie należy. Może ona powodować bóle kręgosłupa, nadwagę i obrzęki nóg a w skrajnych przypadkach nawet osteoporozę czy wstydliwy problem, jakim są hemoroidy.
Długotrwała i intensywna praca za biurkiem może skutkować zarówno drobnymi dolegliwościami, jak i całkiem poważnymi schorzeniami, które nierzadko będą wymagać leczenia szpitalnego lub rehabilitacji. W połączeniu z mało aktywnym trybem życia, praca siedząca przy komputerze może stanowić bardzo niekorzystną mieszankę, wyjątkowo źle wpływającą na organizm kobiety. Szczególnie kiedy przekracza ona pewien wiek. Zwłaszcza po trzydziestce kobiety spędzające większość dnia przed komputerem stają się częściej narażone na ryzyko wystąpienia u nich nadciśnienia tętniczego, cukrzycy czy chorób zwyrodnieniowych stawów. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie by tym wszystkim tym zjawiskom skutecznie zapobiegać. I niekoniecznie wymaga to ogromnego wysiłku.
Za dużo siedzę przy komputerze, na co ma to największy wpływ?
To smutna prawda. Nie od dziś wiadomo, że siedzenie obciąża kręgosłup człowieka bardziej niż stanie. Twierdzi się, że nawet dwukrotnie bardziej. Spędzanie w takiej pozycji wielu godzin jest niestety dla nas bardzo niekorzystne. A praca przy komputerze to często nie tylko przybieranie sztywnej pozycji. To często także wykrzywianie głowy na boki czy pochylanie się w nienaturalnych pozach (na przykład słynnego paragrafu). Nic dziwnego, że po kilku godzinach spędzonych przy biurku, trudno się nam wyprostować i zaczynamy odczuwać kłujący ból kręgosłupa, karku lub pleców. Wieloletnia praca przed komputerem bez odpowiednich akcesoriów i w złej pozycji, może skutkować skrzywieniem kręgosłupa, zwyrodnieniami kręgów czy stawów. W skrajnych przypadkach krzywy lub zwyrodniały kręgosłup może nawet być, poprzez różnorakie uciski na nerwy, źródłem bólu innych części ciała.
Jak temu skutecznie zapobiegać? Problemy z kręgosłupem u kobiet po 30 a także 40 roku życia to szeroki temat, któremu można poświęcić cały osobny wpis na blogu. W kategorii dbania o kręgosłup na stanowisku pracy jednak pomoże zastosowanie się do kilku najważniejszych kwestii. Najważniejsza z nich to fotel, na którym siedzimy. Zdecydowanie musi on mieć regulowany zakres wychylenia oparcia pod plecami i bocznych. Oparcie konieczne z wygięciem w okolicach środka pleców (najlepiej na wysokości kręgów piersiowych). Nogi podczas siedzenia powinny opierać się o ziemię całymi stopami. Jeśli kolana są niżej niż biodra, najlepiej coś pod nie podłożyć. Monitor z kolei zdecydowanie powinien znajdować się na wysokości oczu. I co najważniejsze – podczas pracy naprawdę warto, a wręcz trzeba robić przerwy na rozprostowanie kości. Najlepiej wtedy wykonywać drobne ćwiczenia rozciągające.
Nadwaga.
W tej kwestii nie trzeba chyba niczego więcej wyjaśniać. Nadwaga jest logicznym następstwem długiej pracy w pozycji siedzącej, połączonej z brakiem ruchu oraz złą dietą. Przyczyna jest banalna i bardzo logiczna – organizm po prostu nie spala dużej ilości kalorii, których mu dostarczamy (szczególnie jeśli w stresie przekraczamy dzienne normy). Ponadprogramowe kalorie są odkładane w formie tłuszczu i niestety zaczynamy tyć. Nadwaga to poważna sprawa. Długo zaniedbywana może nas doprowadzić do takich chorób jak miażdżyca, nadciśnienie tętnicze oraz cukrzyca. W przypadku kobiet zwalniający metabolizm może to zjawisko pogłębić.
Jak sobie z taką nadwagą radzić? Tak jak z każdą. Podstawą będzie oczywiście odpowiednia dieta. Jeśli nie potrafimy unikać lub zupełnie wyeliminować z naszego menu tłuszczy zwierzęcych, to chociaż spróbujmy je znacząco ograniczyć. Niestety, konieczne będzie wybieranie produktów mniej kalorycznych i bardziej lekkostrawnych. W sytuacjach kryzysowych zamiast słodyczy, batonów czy drożdżówek, sięgnijmy lepiej po na przykład jabłko, marchewkę lub kalarepę. Dobrze jest wspomagać się produktami bogatymi w błonnik. Sprawdzą się warzywa i owoce, w małych ilościach orzechy, pestki dyni lub otręby i płatki z siemienia lnianego. Do tego niezbędny będzie regularny ruch, nawet treningi, o których piszę w innym miejscu tego bloga.
Zespół ciężkich nóg.
To często lekceważony przez kobiety symptom. A w skrajnych odmianach jest on bardzo niebezpieczny. Zespół ciężkich nóg to wynik procesu zatrzymywania się przepływu krwi z nóg do reszty serca, co jest efektem uciskania ud przez siedzisko krzesła lub fotela. Efektem jest tutaj naciskanie krwi na ścianki i jej zalegania w żyłach. Sprzyja to powstawaniu obrzęków nóg, żylaków a nawet – bardzo niebezpiecznych zakrzepów. Zjawisku najlepiej zapobiegać tak regulując fotel, aby jego siedzisko nas nie uciskało. Dobrym rozwiązaniem jest kupno modelu z bardzo miękkim siedziskiem lub podłożenie specjalnej poduszki. Jeśli poczujemy, że nogi nam cierpną podczas pracy, zróbmy parę drobnych ruchów palcami, stopami i całymi nogami. Unikajmy bielizny zbytnio uciskającej nasze nogi, szczególnie rajstop. Warto też spróbować uprawiać sporty poprawiające ukrwienie (albo treningi typu kardio).
Zespół cieśni kanału nadgarstka.
To z kolei najczęściej ignorowana przypadłość związana z pracą przy komputerze. A to dlatego, że zazwyczaj poza swą ostrą postacią, nie daje prawie żadnych objawów. To częste schorzenie osób dużo piszących na klawiaturze a w szczególności tych dużo pracujących myszką, nienaturalnie wyginających dłoń w nadgarstku. Regularne i częste wygięcia powodują niezauważalne urazy wywołujące stan zapalny i obrzęk ścięgien. A to z kolei prowadzi do zmniejszenia się przestrzeni w kanale nadgarstka i ucisku przebiegającego w nim nerwu pośrodkowego. Pierwszymi efektami są mrowienie i osłabienia dłoni. Z czasem do objawów dochodzi silny ból promieniujący do łokcia i wyżej.
Skrajne przypadki zespołu cieśni nadgarstka kończą się niestety operacją. Żeby jej zapobiec lepiej zawczasu przedsięwziąć odpowiednie środki. Przede wszystkim ( jest to detal, o którym zapominamy najczęściej) postarajmy się aby pomiędzy klawiaturą a krawędzią biurka znalazło się 10 do 15 centymetrów miejsca na przedramiona. Kupmy też czym prędzej żelową podkładkę pod myszkę i klawiaturę. Zmniejszą one nienaturalne wygięcie naszych dłoni podczas pracy. Unikajmy także mocnego stukania klawisze. Po tysiącach takich uderzeń możemy odczuć dokuczliwe bóle w stawach i kościach. Poza tym nie zaszkodzi delikatna gimnastyka palców i dłoni – kurczenie, rozprostowywanie oraz potrząsanie.
Zaparcia i hemoroidy.
Zaparcia i hemoroidy wśród kobiet spędzających większość dnia bardzo często idą ze sobą w parze. Mają też ścisły związek ze wspomnianymi wyżej nadwagą i dietą. Niska aktywność fizyczna, dieta bogata w tłuszcze oraz nadwaga, mają znaczący wpływ na spowalnianie perystaltyki ludzkich jelit. Jeśli ponadto w pracy brakuje czasu na regularne, pełne i bogate w błonnik posiłki, stresy ponoszą poziom naszych kwasów żołądkowych i przyjmujemy niewiele płynów, problemy z zaparciami mamy jak w banku. Do nich mogą dołączyć także problemy z odżywianiem oraz wyjątkowo przykra dla kobiety dolegliwość – hemoroidy. Choć niepodważalny związek zaparć z hemoroidami nie został do tej pory stwierdzony naukowo, u dużej ilości kobiet mających problem z wypróżnieniem hemoroidy także się pojawiają.
Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Najlepiej w ogóle unikać zaparć. Jak? Przede wszystkim zmienić menu. Znowu kłaniają się produkty bogate w błonnik – chleb razowy, płatki owsiane, owoce i warzywa. Dzięki niemu strawiony pokarm będzie szybciej przechodził przez jelita. Nie obędzie się też bez solidnej dawki ruchu, który, jak wiadomo, przyspiesza metabolizm i procesy trawienia. Każdej kobiecie dobrze zrobią ćwiczenia aerobowe i ogólnorozwojowe, ale aby uniknąć problemów z zaparciami dobrze będzie uruchomić partie mięśni na brzuchu i w jego bezpośrednich okolicach. Leczenie samych hemoroidów trzeba będzie jednak powierzyć odpowiedniemu specjaliście.