Jak zmobilizować się do regularnego ruchu?

Podobno można uzyskać świetne rezultaty treningowe siedząc na kanapie i wyobrażając sobie, że trenujesz. Musisz jednak poświęcić na ten „trening” tyle czasu ile poświęciłabyś na sali treningowej. Musisz zaangażować swój umysł tak bardzo, aby wyobraził sobie każdy ruch, każde ćwiczenie, aby twoje ciało poczuło ten wysiłek, aby twój oddech przyspieszył wtedy kiedy to jest potrzebne, zwolnił kiedy przyjdzie na to moment w treningu. Piszę to i na samą myśl o tym treningu zmęczyłam się potwornie 🙂 Niestety nie znam badań które przedstawiają konkretne rezultaty takiej pracy treningowej ale na ten moment mam odczucie, że to świetny pomysł dla …kosmonautów? Poza tym, szkoda byłoby mi czasu na wyobrażanie sobie jak ćwiczę kiedy samopoczucie po tym jak naprawdę się poruszam jest super! Wiec czemu rezygnować z ruchu?

 

Chcesz mieć rezultaty treningowe? Chcesz pozbyć się bólu pleców, być w formie i cieszyć się ładną sylwetką? Nie szukaj wymówek. Moje ulubione motto to „szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”. Sama coś o tym wiem. Nie wystarczy chcieć żeby się zmieniło. Trzeba twojego działania. Mnie pomaga plan. Szczególnie teraz kiedy czas dla samej siebie skrócił się do maksymalnego minimum 😉

 

Otwórz kalendarz i sprawdź swoje możliwości. Zaznacz czas pracy z nawiązką bo mogą się zdarzyć nadgodziny. Jeśli się nie zdarzą UWAGA! to twój czas gratis!:-) Wykorzystaj go dobrze. Jasne, że nie zdążysz do klubu fitness czy studia pilates. Dlatego w moim kursie treningowym online przygotowałam dla ciebie 15 minutowy trening na krześle, żebyś w pracy mogła wykonać go bo uwierz mi liczy się regularność z jaką się ruszasz.

O intensywności możemy dyskutować. Ale dziś, w tej chwili, w tych ekstra wolnych 15 minutach potrzebujesz się ruszać, dobrze ruszać co będzie miało zbawienny wpływ na twój kręgosłup. Każda minuta którą spędzisz ruszając się jest dla ciebie na plus. Szczególnie jeśli tryb twojej pracy jest siedzący.

 

Wracając do kalendarza. Zaznacz wszystkie swoje zadania które jeszcze musisz zrobić po pracy. Przygotowanie zaległej prezentacji? Nagranie podcastu? Publikacja posta który wpłynie na twój wizerunek specjalisty w twoje branży? A może masz dzieci i do tego wszystkiego musisz odebrać dzieci ze szkoły, przygotować obiad jeśli to twoje zadanie domowe, pomóc w odrabianiu zadań domowych i zapewnienie dzieciakom fajnej zabawy? Co jeszcze jest na twoich barkach? Rozpisz to na cały tydzień. Co widzisz? Ile zostało wolnego czasu? Mało? Pomyśl w czym mogą pomóc ci inni w danym tygodniu? Poproś o pomoc. Wiem, że trudno. Sama jestem typem „Zosi samosi” ale poproś o pomoc jeśli naprawdę ci zależy na sobie. Przy innej okazji napiszę ci jak ja wspaniale wpadłam w uzależnienie od liczenia tylko na siebie, ale dziś chcę pisać o tobie i twoich możliwościach, i pomóc ci zrozumieć, że wszystko jest ważne w życiu, ale jeśli nie zadbasz o siebie, to zero z ciebie pożytku w pracy, w domu i ty z siebie nie będziesz zadowolona. Chroniczny ból pleców potrafi zepsuć humor na „dzień dobry”. Ciągłe narzekanie na brak wymarzonej sylwetki działa fatalnie na samopoczucie. Ciągłe odkładanie siebie na później powoduje frustracje. No nie mów, że tak nie jest i że mimo wszystko jesteś bardzo miła dla bliskich. Nie wierzę. Mnie nie oszukasz. Ja wiem jak się czułam i czuję kiedy odkładam siebie na później. Nawet mój mąż ostatnio zaplanował mi w kalendarzu czas tyko dla samej siebie. Chyba nie muszę ci tłumaczyć dlaczego?:-) Bywamy naprawdę niemiłe (czy to na pewno wystarczające określenie do tej sytuacji?;-) dla otoczenia mając plany względem siebie a ich nie realizując.

 

Dlatego nie kombinuj i nie mów, że 15 minut to za mało na rezultaty treningowe. Jak zaczniesz od 15 minut co trzy dni i będziesz w tym konsekwentna, to za jakiś czas podniesiesz sobie poprzeczkę i zaczniesz trenować dłużej. Dodasz czwarty ale krótki trening w tygodniu lub zaplanujesz godzinny trening w studio pilates lub klubie fitness i zobaczysz czy się udaje utrzymać motywację kontra ilość obowiązków każdego dnia.

 

W kwestii osiągnięcia oczekiwanych rezultatów musisz uzbroić się w cierpliwość. Jeśli przez ostatni rok nic nie ćwiczyłaś to po 3 treningach nie możesz spodziewać się spektakularnych rezultatów. Pilates mawiał „Po 10 treningach poczujesz różnicę, po 20 zauważysz, po 30 będziesz mieć nowe ciało” i …nie mylił się! Ja to już wiem i wiele dziewczyn trenujących ze mną też. I ty to sprawdź! Weź sprawy w swoje ręce, rozdziel obowiązki i działaj na swoją korzyść.

Poniżej znajdziesz gotowca. 3 treningi dla osób początkujących trwające nie więcej niż 20 minut. Kupujesz, ćwiczysz w dowolnym czasie, w dowolnym miejscu.Wystarczy dostęp do internetu.

Zamawiam treningi „Jak pozbyć się bólu pleców”  

Pozdrawiam cię, Ania Podsiedlik-Ciebiera