Jak zacząć ćwiczyć po 30 roku życia?

„Zobaczysz jak będzie, kiedy skończysz 30 lat”, „poczekaj, zobaczysz kiedy stuknie Ci trzydziestka”, „po trzydziestce będziesz myślała inaczej” – jakże często słyszymy te i inne mądre, życiowe maksymy. Ile w nich prawdy? Wbrew pozorom całkiem sporo.


Deprecated: strpos(): Passing null to parameter #1 ($haystack) of type string is deprecated in /home/platne/serwer291163/public_html/wformiepo40.pl/wp-content/plugins/easy-testimonials/easy-testimonials.php on line 2163

Zmiany w naszych ciałach po ukończeniu 30 roku życia faktycznie następują i, co bardzo ważne, są widoczne oraz odczuwalne. Jeśli odpowiednio wcześnie na nie nie zareagujemy, możemy później żałować.

Jak zacząć ćwiczyć po 30 roku życia? Dlaczego to dobry moment na start?

Zmiany w ciele człowieka po trzydziestce to fakt. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Nie licząc przemian mentalnych, które do tej pory powinny już zajść w każdej z nas (jak pokazuje życie, nie musi to być reguła), najbardziej zauważalne i dotkliwe są te fizyczne. Po trzydziestce każda zarwana noc to prawdziwy „koszmar następnego dnia”. Każda regeneracja, jak choćby ta po spożyciu większej ilości alkoholu, zabiera organizmowi coraz więcej czasu. Każde złamanie kości po trzydziestym roku życia goi się pięciokrotnie dłużej niż w czasach dzieciństwa. A co gorsza w naszym organizmie rusza proces, który sprawia najwięcej problemów kobietom po 30. Nasz metabolizm zaczyna zwalniać.

Naukowcy oceniają obecnie, iż nawet kobiety będące przykładem świetnego zdrowia, jeśli nie zmieniają swojego stylu życia pomiędzy 30 a 50 rokiem życia, mogą utyć nawet o 15 kilogramów. Nawet te z nas, które do tej pory nie miały żadnych problemów w kwestiach diety czy nadwagi i mogły jeść praktycznie wszystko, po trzydziestce powinny baczniej przyglądać się swojemu ciału. I choć z tą metryką tak naprawdę wciąż jesteśmy „w kwiecie wieku”, to należy niestety przygotować się na zmiany w zakresie diety, aktywności oraz przede wszystkim – snu. Jak to osiągnąć? Najlepiej wprowadzając do rozkładu swego dnia regularne treningi. Jeśli kobieta po trzydziestce chce pozostać zdrowa, silna i najlepiej przy swej obecnej wadze, powinna zainteresować się ćwiczeniami i aktywnościami wskazanymi dla niej. Szczególnie kiedy rozpoczyna czwartą dekadę swojego życia.

Jak zacząć ćwiczyć po 30 roku życia? Co zyskujemy?

Pewnie niejedna z Was w tym momencie zmarszczyła brwi wobec powyższej rzekomo nadchodzącej katastrofy. Czy to nie aby lekka przesada, a może jakaś reklama? Owszem, to pytanie niepozbawione sensu. Skoro do tej pory nie miałaś sobie nic do zarzucenia, jadłaś co chciałaś i kiedy chciałaś, może Ci się faktycznie wydawać, że można z tym wszystkim jeszcze poczekać. W porządku. Czasem jednak warto skorzystać z doświadczenia innych i zacząć pierwsze, bardziej regularne niż specjalnie wyczerpujące, ćwiczenia fizyczne. Nie musi to być koniecznie „zawodowy” trening. Grunt, żeby jego regularność weszła nam w krew. Dobrym pomysłem są także różnorakie kursy tańca oraz aktywności zbiorowe. To świetny sposób na utrzymanie dobrego samopoczucia, poznanie nowych ludzi oraz wejścia na ścieżkę aktywności fizycznej.

Badania naukowe potwierdzają, że na zdrowie kobiet powyżej 30 roku życia największy wpływa ma właśnie brak ruchu. Obniża on odporność i zagraża nam bardziej niż nadciśnienie tętnicze, otyłość czy palenie papierosów. W połączeniu ze zwalniającym metabolizmem, wyrobienie w sobie nawyku aktywności fizycznej jest procesem nieuchronnym jeśli chcemy utrzymać formę. A proces ten ma  praktycznie same zalety. Dzięki regularnemu wysiłkowi fizycznemu, zalecanemu kobietom po trzydziestym roku życia, możemy znacznie podkręcić nasz metabolizm, spalając dziennie więcej kalorii (nawet o 500 jednostek!). Ponadto wzmacniamy układ krążenia i zwiększamy wydolność organizmu. Wysiłek fizyczny po prostu nie ma złych stron.

Jakie ćwiczenia dla kobiet po 30 roku życia są najlepsze?

Wbrew pozorom kobieta, która wchodzi w ten magiczny wiek, wcale nie musi codziennie zamęczać się gimnastyką i wyjątkowo restrykcyjną dietą. Na co dzień wystarczy rower, praca w ogrodzie, takie czynności jak na przykład wchodzenie po schodach czyli aktywność, którą wykonujemy prawie niezauważalnie, mimochodem, niemalże z  uśmiechem na twarzy. O ćwiczeniach które można wykonywać w domu piszę w osobnym wpisie na tym blogu. Jeśli czujemy, że chcemy zacząć uprawiać regularne treningi, dobrze zacząć od treningu kardio. To ćwiczenia, które wzmacniają serce poprzez lepsze ukrwienie i dotleniają organizm. Pomagają też spalać tłuszcz. Powinny one trwać co najmniej 20 minut (w wersji dla początkujących), po którym to czasie powinny następować kilkuminutowe przerwy. Najlepsze aktywności dla treningu kardio to jazda na rowerze, energiczna marszruta lub nordic walking, skakanie na skakance a także pływanie lub wszelkie gry zespołowe.

Paniom nieco bardziej żądnych efektów, którym zależy także na zrzuceniu nieco wagi dopasować należałoby trening interwałowy. Na początku mogą to być te same ćwiczenia co w przypadku treningu kardio, jednak powinny być wykonywane w zmiennym tempie. Zakładając, że jeden trening trwałby pół godziny, optymalnie będzie wykonać sześć serii wedle reguły 2-2-3, czyli dwie minuty ćwiczenia w tempie średnim, dwie w bardzo szybkim, po czym następują trzy minuty odpoczynku. Treningi interwałowe są dużo bardziej skuteczne w procesie spalania tłuszczu. W internecie istnieje wiele propozycji programów treningów interwałowych wykonywanych w domu i nie tylko. Z pewnością każda z Was znajdzie coś dla siebie.

Kobieta po 30? Kobieta w kwiecie wieku. Dosłownie!

Jeśli uda się nam złapać gimnastycznego bakcyla i regularnie ćwiczyć przez co najmniej 30 minut, na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Oprócz wzmocnienia mięśni, spalania tłuszczu i przyspieszenia metabolizmu, codzienna aktywność zmniejszy ryzyko chorób naszego serca o połowę. Z pewnością wypięknieje także nasza sylwetka. Po dłuższym okresie zauważymy ponadto, że nasza skóra się zaróżowiła, stała się gładka i jędrna, zaś ciało jest lepiej dotlenione.

Nie bez znaczenia są także efekty psychiczne. O równowadze ciała i ducha pisali już starożytni Grecy. Podkreślają ją także współcześni lekarze. Pozbywając się stresu i negatywnych emocji podczas treningu, stajemy się bardziej „przyjazne” dla otoczenia, mamy więcej empatii i zrozumienia dla innych. Rzadziej też wyczuwamy w naszym ciele napięcia i lęki kumulujące się w naszych mięśniach, mogące być przyczyną różnorakich schorzeń. Gdy ćwiczymy, jesteśmy po prostu szczęśliwsze, zrelaksowane i bardziej pozytywnie nastawione do życia. Unikamy depresji i z nadzieją spoglądamy na nadchodzące dni. Wydatnie zwiększa się też nasze libido. Ćwiczenia po 30 to po prostu lepsze życie!