Siedzący tryb życia a bóle brzucha, jak odpowiednie dobrać ubrania aby podnieść sobie komfort pracy?

Czy to, co mamy na sobie w pracy, może wpływać na jej jakość a także na komfort naszego życia? Okazuje się, że tak. Nasze ubrania mają na nasze ciało taki sam wpływ jak jedzenie, kosmetyki czy noszona przez nas biżuteria. I nie chodzi tylko o fakt obecności w ubraniach sztucznych materiałów czy sztucznych barwników. Nawet najbardziej eko kreacja może być szkodliwa, jeśli zbytnio nas uciska, przeszkadza w utrzymaniu właściwej postawy lub trzyma wilgoć. Zaś materiał, z którego ją wykonano, łatwo staje się pożywką dla bakterii.

Siedzący tryb życia, dlaczego warto wybierać ubrania z naturalnych materiałów?

Jeśli prowadzimy siedzący tryb życia ubranie, które nosimy kilka godzin na dobę musi być wygodne i wykonane z dobrego i zdrowego materiału. Szczególnie jeśli chodzimy w nim do pracy. W tym wpisie zdradzę Wam jakie zagrożenia czyhają na nas w zbyt obcisłych ubraniach. Mam nadzieję, że pomogę Wam tak w przyszłości dobierać odzież, by była ona wygodna i przede wszystkim zdrowa. Mimo fali niemalże histerii w ostatnich latach, dotyczących ton niskiej jakości i szkodliwej odzieży choćby z Chin, większość dostępnych na rynku ubrań jest całkiem dobrej jakości. W tym przypadku niezła jakość i niska cena mogą iść w parze. Wystarczy kilka drobnych, domowych zabiegów, żeby służyła nam ona jak najlepiej. Jeśli jednak dysponujecie odpowiednimi dużymi funduszami lub Wasza skóra jest podatna na wszelkie uczulenia, warto zainwestować w odzież ekologiczną. Jeśli nasz budżet na to nie pozwala – starajmy się uważnie wybierać to, co kupujemy. Przede wszystkim czytajmy uważnie metkę. Mimo, iż producentom zdarza się nie zawierać na niej wszystkiego, zazwyczaj jest wystarczający punkt wyjścia do oceny czy dany produkt jest dla nas dobry, czy nie.

Najlepiej wybierać oczywiście ubrania z naturalnych materiałów, takich jak jedwab, bawełna, len, konopie, juta, wełna, choć rzeczywistość przypomina w tej kwestii sytuację z żywnością z supermarketu. Materiały mogą pochodzić z rożnych upraw i być barwione różnego pochodzenia barwnikami. Istnieją też inne zagrożenia, głównie związane z transportem i konserwacją odzieży. Przeważająca ilość ubrań w sklepach jest szyta na Dalekim Wschodzie i transportowana drogą morską. Aby ochronić odzież przed pasożytami podczas transportu, zazwyczaj nasącza się ją chemicznymi środkami zwalczającymi to zagrożenie. Poza tym najczęściej te ubrania przechodzą liczne procesy chemiczne, od barwienia po konserwację. A to nie może być i nie jest obojętne dla naszego ciała. Skóra człowieka absorbuje praktycznie wszystko, z czym wchodzi w kontakt. Absorpcja szkodliwych, często toksycznych substancji i barwników, może znacznie pogorszyć jakość naszego życia. Długa ekspozycja na działanie takiej chemii może powodować u nas skórne reakcje alergiczne, mdłości, osłabienia, bóle głowy, a nawet problemy hormonalne.

Co i jak zatem kupować? Przede wszystkim unikajmy tanich, chińskich ubrań. Poziom szkodliwej chemii w takich produktach przekraczany jest zazwyczaj trzy do pięciu razy (czego można się domyślać biorąc wdech w przybytkach sprzedających chińskie produkty). Nie kupujmy też ubrań sztucznych, w miarę możliwości kierujmy się zasadą „100 procent bawełny”, najlepiej organicznej. Jeśli już musimy kupić coś z domieszką, niech nie przekracza ona 20 – 30 procent. Unikajmy wszelakich nadruków i napisów. Oprócz wątpliwych walorów estetycznych, są one zazwyczaj wykonywane ze sztucznych materiałów, w wysokiej temperaturze, i po kilku praniach zaczynają się najzwyczajniej strzępić i kruszyć. Unikajmy też żywych lub bardzo ciemnych kolorów, bo to zawsze wyższy poziom barwników, często szkodliwych. Szczególną uwagę zachowujmy podczas kupna bielizny. Tutaj, szczególnie w przypadku kobiet, już nie ma żartów. Wybierajmy zawsze bawełnę organiczną, najlepiej jak najmniej barwioną. I oczywiście każde nowe ubranie przed założeniem należy bezwzględnie wyprać. Nawet więcej niż jeden raz. Solidne pranie z poprzednim namoczeniem, zazwyczaj wystarcza by pozbyć się wszelkich szkodliwych substancji.

Zbyt obcisła odzież a siedzący tryb życia, jak zmniejszyć negatywne skutki długiego siedzenia?

Niewiele kobiet prowadzących siedzący tryb życia zdaje sobie sprawę z tego, jak dalekosiężne konsekwencje dla nich może mieć noszenie zbyt obcisłych ubrań. A przecież często zdarza się nam nosić zbyt ciasną odzież z nieracjonalnych powodów. Bo tak jest modnie. Bo wyglądamy atrakcyjnie. „Bo i tak miałam zamiar schudnąć”. „Bo jeden rozmiar to żadna różnica, a w tej super promocji mojego akurat nie było”. Poza tym przecież piękno wymaga bólu i poświęceń, nieprawdaż? Otóż nie. Nie warto dla dyskusyjnych walorów estetycznych naprawdę ryzykować, wbijając się w za małe lub mocno przylegające ciuchy. Dlaczego? Dlatego, że to naprawdę może nam zaszkodzić, szczególnie kiedy prowadzimy mało aktywny tryb życia, a w pracy głównie siedzimy. W skrajnych przypadkach, katowanie się ciasną odzieżą może powodować uporczywe zaparcia, bóle żołądka, mdłości, nadkwasotę a nawet wrzody.

 

 

Ciasne ubrania i siedzący tryb życia to gorsze trawienie i zgaga

Noszenie ciasnych i mocno przylegających ubrań, które nie są wystarczająco elastyczne grozi wieloma poważnymi schorzeniami i dolegliwościami, głównie układu oddechowego i pokarmowego. Długotrwały ucisk na brzuch, na przykład poprzez ciasną spódnicę, obcisłą koszulę lub mocno zaciśnięty pasek, mogą powodować spowolnienie pracy żołądka i jelit. A to z kolei często skutkuje zgagą i uczuciem obrzmienia. Jeśli zdarza się wam chodzić w mocno przylegających do ciała ubraniach, podczas posiłku koniecznie poluzujcie paski lub odepnijcie guziki. Będzie Wam po pierwsze dużo wygodniej, a po drugie Wasz metabolizm będzie mógł bez przeszkód robić to, co potrafi najlepiej. Może i zjecie nieco więcej, ale z pewnością w dużo zdrowszy dla Waszego ciała sposób.

Płytki oddech i niedotlenienie

Zakładanie ciasnych ubrań ma także konsekwencje dla naszego układu oddechowego. Najbardziej oczywistym efektem noszenia na przykład za ciasnej bluzki, jest spłycony oddech. A on powoduje, że nie dostarczamy do płuc odpowiedniej ilości powietrza. Biorąc pod uwagę, że podczas sporego stresu w pracy i tak zdarza się nam oddychać płytko lub nieregularnie, może to być poważny problem. To właśnie ten efekt jest najczęstszą przyczyną uporczywych bólów głowy w pracy, zawrotów, trudności z koncentracją czy mdłości. Jeżeli w pracy bardzo często rejestrujemy właśnie te objawy, jesteśmy zmęczone lub nie potrafimy się skoncentrować – może to oznaczać, że nasze ciało jest po prostu niedotlenione. Sprawdźmy zatem, czy przypadkiem nasz pasek nie jest ściągnięty zbyt mocno, koszula nie jest zbyt obcisła a nasz stanik zbyt mocno nie wpija się w nasze plecy. Zadbajmy o to, żeby nasze płuca, klatka piersiowa i brzuch, odpowiednio się rozszerzały przy każdym oddechu.

Obrzęki, mrowienia, a nawet zakrzepica

Ale to nie koniec. Ciasna odzież potrafi także negatywnie wpływać na nasz układ krwionośny i nerwowy. Coraz częstszą przypadłością kobiet staje się meralgia z parestezjami czyli  zaburzenie czucia w obrębie bocznej powierzchni uda, powstałe na skutek ucisku nerwu skórnego bocznego uda. To efekt zaburzenia odpowiedniego krążenia krwi w żyłach i naczyniach włosowatych. Meralgia jest najczęściej spowodowana upartym wciskaniem się pań w zbyt ciasne lub za wręcz za małe spodnie, legginsy czy jegginsy. Spowodować ją mogą także zwykłe, nieco zbyt obcisłe, skarpetki lub rajstopy. Nadmierny nacisk na nerwy w nogach objawia się mrowieniem i brakiem czucia. Czasem powoduje skurcze i bóle. Jest to także dość powszechna przypadłość kobiet, które ponadto spędzają dzień na siedząco – w biurze albo w samochodzie. Zaniedbywanie tych objawów może na dłuższą metę doprowadzić do obrzęku nóg i kostek, a w skrajnych przypadkach nawet do chorób zakrzepowych. Dlatego też dla własnego zdrowia warto zakładać zawsze wygodne i luźniejsze ubrania (lub po prostu te w naszym rozmiarze). Zaś w przypadku skarpetek – wybierać specjalne ich rodzaje, najlepiej bez ściągacza. Uwierzcie mi, nie ma żadnych racjonalnych powodów, dla których warto nosić zbyt obcisłą odzież.

Wilgotne ubrania

Na koniec rzadko brany pod uwagę, a bardzo niebezpieczny wróg w kwestii odzieży noszonej w pracy – wilgoć. Ubrania, które nie są przewiewne i nie wchłaniają potu, mogą stanowić całkiem realne bezpieczeństwo dla naszej skóry. Ma to szczególne znaczenie podczas lata i szczególnie w zakładach pracy, w których wymagany jest dress code. Wilgotne ubranie w strumieniu chłodnego powietrza z klimatyzatora to pewne przeziębienie lub grypa. Noszone zaś pod marynarką lub garsonką, może być źródłem podrażnień, wyprysków, infekcji a nawet grzybicy. A to dlatego, że plamy potu, o ile nie zostaną szybko wchłonięte, staja się pożywką dla wszelkiego rodzaju bakterii i grzybów. Jakim zagrożeniem są one dla nas w takich miejscach jak pachy, uda czy stopy, nie trzeba chyba wyjaśniać. Dlatego starajmy się nosić w pracy jak najwięcej odzieży bawełnianej, najlepiej jasnej, która będzie dobrze wchłaniała nasz pot. Pierzmy je też najczęściej i przenigdy nie zakładajmy do pracy dwa razy tego samego podkoszulka lub bielizny.